Jak wybierać najlepszych z najlepszych?

Luty 6 2012 02:07AM

Koszty źle przeprowadzonego procesu rekrutacji i jego efektów są przynajmniej cztery razy wyższe niż wynagrodzenie całkowite, wypłacane przyjętemu pracownikowi.

 

Największy błąd popełniany przez osoby rekrutujące do pracy, to przekonanie, że jest to zajęcie łatwe. Według ekspertów jest wręcz przeciwnie. – Rekrutacja to proces wymagający dużej wiedzy, umiejętności, starannych przygotowań oraz przestrzegania określonych zasad. Pomyłka rekrutacyjna praktycznie zawsze niesie za sobą olbrzymie koszty, głównie finansowe– twierdzi Michał Filipkiewicz z portalu Praca.pl.

 

Aaa… lekarz poszukiwany

 

W branżach takich jak marketing czy public relations osoba rekrutująca może w łatwy sposób sprawdzić jakie są faktyczne umiejętności kandydata np. zlecając przygotowanie planu marketingowego czy kampanii promocyjnej. Utrudnione zadanie mają rekruterzy chociażby z branży medycznej. Jednak jak wiadomo, potrzeba jest matką wynalazku. Niektórzy opracowują własny system naboru. Ciekawy sposób rekrutowania wymyśliła Klinika Implantologii i Stomatologii Estetycznej dr Borczyka z Katowic. Najpierw następuje selekcja CV kandydatów. Później jest spotkanie wstępne. Dopiero po tym, zaczynają się schody: „tygodniowy okres zapoznawczy”, po którym odpada najwięcej osób –Przez ten tydzień nie sprawdzamy wiedzy kandydata, ani jego umiejętności. Badamy jego osobowość, chęci i serce jakie wkłada w pracę– mówi Paweł Klimek dyrektor zarządzający z Kliniki dr Borczyka. Później jest jeszcze trzymiesięczny okres próbny, kiedy sprawdza się poziom umiejętności, relacje z pacjentami, zaangażowanie. Jeśli pozytywnie zaliczy się ten etap to śmiało można zapuszczać tam korzenie. –U nas jest bardzo trudno stracić pracę. Trzeba coś wyjątkowo nabroić, żeby tak się stało. Zbyt bardzo cenimy naszych specjalistów– mówi Paweł Klimek. Ten proces dotyczy głównie personelu pomocniczego. Lekarze muszą zaliczyć jeszcze egzamin praktyczny na fantomie oraz „króliku doświadczalnym”, w którego zwykle wciela się Paweł Klimek. Egzamin przeprowadza nie byle kto. –Dyplom jest ważny, ale przed puszczeniem nowego lekarza do pacjentów, muszę się osobiście przekonać co potrafi– mówi egzaminator Roman Borczyk, właściciel kliniki.

 

Sprawdź działanie, nie gadanie

 

Wśród metod używanych do selekcji kandydatów aż roi się od testów psychologicznych. Wiele z tych testów oparta jest o wiedzę badanego. Jednak wiele kompetencji aż prosi się o testy sytuacyjne. Taką kompetencją jest umiejętność radzenia sobie ze stresem. Jedną z najskuteczniejszych metod sprawdzających kandydata w tej kwestii jest tzw. „stress interview” –Jest to bardzo miarodajna metoda, ponieważ możemy być pewniejsi wyników jakie otrzymamy, jeśli postawimy kandydata w sytuacji stresującej i będziemy obserwować jego reakcje niż pytając (jak to się dzieje w klasycznych testach) jak by sobie poradził w takiej sytuacji– mówi Michał Filipkiewicz. Sposobów stresowania kandydata podczas rozmowy selekcyjnej jest oczywiście wiele. Sama rozmowa jest stresująca, tak więc dołożenie do niej jeszcze większego stresu nie jest specjalnie trudne. Warto jednak pamiętać by po zakończeniu rozmowy całą sprawę wyjaśnić, aby osoba opuszczając pokój rozmów nie kryła urazy czy żalu

 

Złapani w sieci

 

Coraz więcej pracodawców oraz agencji rekrutujących szuka informacji o kandydacie w internecie.

Serwis Lifehacker opublikował niedawno listę źródeł, z których rekruterzy najczęściej czerpią wiedzę o kandydatach:

 

  • - 78% korzysta z wyszukiwarek (czyli po prostu wrzucają nazwisko kandydata w Google lub Bing) – metoda skuteczna przy tych kandydatach, którzy mają mniej popularne nazwiska. Jana Nowaka raczej się w ten sposób nie znajdzie.

 

  • - 63% korzysta z serwisów społecznościowych (typy Facebook, Nasza-Klasa) – w takich serwisach sprawdzimy zarówno to jak kandydat się wypowiada, w jakich tematach a także będziemy w stanie obejrzeć kilka
  • prywatnych zdjęć.

 

  • - 57% korzysta z profesjonalnych stron społecznościowych (np. Goldenline) – mamy tu dostęp do CV oraz listy kontaktów kandydata – czyli wiemy kogo kandydat zna i kogo w razie czego można podpytać

 

  • - 48% korzysta z informacji na stronie internetowej kandydata (w Polsce metoda autopromocji jeszcze bardzo mało popularna – najczęściej strony posiadają graficy bądź programiści)

 

  • - 46% korzysta z blogów, które piszą kandydaci (pamiętajmy, że blog może być profesjonalny – ekspercki, a może być tez blogiem o byle czym, co staje się dodatkową kopalnią wiedzy o kandydacie)

 

  • - 41% korzysta z mikroblogów – Twitter, Blip – dzięki temu można nie tylko zaobserwować to co interesuje kandydata, ale również to, ile czasu w pracy poświęca na „niepracowanie” – jeśli Blipuje w czasie godzin pracy.

 

  • - 32% korzysta z serwisów oferujących wirtualne życie (np. Second Life) – w Polsce raczej marne źródło wiedzy

 

  • - 27% korzysta ze stron z grami online – tu nieco trudniej wyobrazić mi sobie śledzenie kandydata, ale jeśli znamy jego nick, to można sprawdzić, czy nie zajmuje się czasem w pracy grą na Travianie przez pół dnia.

 

  • - 27% rekruterów korzysta z profesjonalnych serwisów oferujących usługę gromadzenia danych online na życzenie (czyli płacą innym firmom za to, że ktoś za nich wyciągnie wszystkie internetowe brudy kandydata)

 

  • - 25% korzysta z serwisów aukcyjnych – bo zawsze warto wiedzieć na ile zamożny jest kandydat… popularne w Polsce Allegro, skutecznie zablokowało taka możliwość ukrywając nicki kupujących.

 

 

Informacja prasowa

www.Praca.pl

Skomentuj Post

Komentarze (29)

 

  1. Yurek

    Dzięki temu artykułowi dowiedziałem się czemu allegro ukryło nicki kupujących. Faktycznie to brzmi strasznie logicznie, chyba bym na to nie wpadł. Czy naprawdę pracodawcy posuwają się tak daleko w szpiegowaniu kandydata?

  2. mzc789

    Dziwi mnie jak wiele firm podchodzi po macoszemu do przyjmowania specjalistów od HR. Zazwyczaj są to panie, które kończą psychologię na prywatnych uczelniach (przecież dziennych nie można zatrudnić, bo nie są dyspozycyjni), nie mają pojęcia o zarządzaniu zasobami ludzkimi, kierują się instynktem i tym co wyczytają w internecie. A to chyba za mało.

  3. danusia

    Stresowanie kandydata to chyba niezbyt etyczna metoda. Nie wiem czy to nie podchodzi pod jakiś paragraf, w końcu jest to rodzaj świadomej manipulacji…

  4. Karo

    Wydaję mi się, że w Polsce sprawdzanie pracownika za pomocą testów czy stawianie go w sytuacji stresowej to cały czas rzadkość:) Na wszystkich rozmowach kwalifikacyjnych jakie odbyłam (a byłam na wielu), jest to po prostu rozmowa:) Albo się sprzedasz i masz pracę, albo nie:) nikt nie sprawdza umiejętności, no może poza językiem angielskim :)

  5. Stan

    Ciekawe jakby to było, gdyby w Polsce panowały takie zasady jak na Zachodzie. Najzdolniejsi są już wyłapywani przez headhunterów na studiach albo zaraz po nich. Firma szlifuje taki diament, podpisuje z nim kontrakt i lojalkę w stylu: dostaniesz mieszkanie, auto, pieniądze, ale musisz pracować dla nas minimum 10 lat.

  6. Bodzio

    Sposób rekrutacji zawsze zależy od firmy do jakiej się starasz zatrudnić. Oczywiście firmy wyżej postawione i bardziej znane w Polsce czy na Świecie mają tak opracowany schemat rekrutacji że nie ma prawa przyjąc pracownika który się na dane stanowisko nie nadaje. Inaczej jest w przypadku mniejszych firm np Pizzeria szukaja kogoś do pieczenia pizzy. Przychodzi kandydat na rozmowe do pracodawcy. dostaje pracę ten który bedzie chciał najmniej oraz „jako tako” zna się na rzeczy

  7. Mariusz_Cebula

    Jeśli chodzi o rozmowy kwalifikacyjne to wydaje mi się że wciąż odstajemy od światowych standardów. Większość pracodawców z małych i większych przedsiębiorstw często zapomina o sprawdzaniu praktycznych umiejętności kandydata, a pracownicy przyjmowani są w oparciu o posiadane kwalifikacje. Odpadają w ten sposób jednostki posiadające wysokie umiejętności, zaangażowanie oraz chęć do pracy. „Szpiegowanie” na portalach społecznościowych wydaje się lekką przesadą. Przecież każdy ma prawo do odrobiny prywatności.

    • maja63

      Mam podobne wrażenie. Przed polskimi firmami jeszcze sporo nauki. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że z czasem dorównamy do zachodnich standardów i zatrudniani będą rzeczywiście najlepsi, a nie ci z najładniejszym CV.

  8. Bezrobotny

    To może dlatego nie mogę znaleźć pracy. Te lansiarskie fotki na nk… A tak na poważnie trzeba się mieć na baczności, szczególnie jak się rekrutuje na poważne, wysokie stanowiska. Chociaż sprawdzanie kandydatów w sieci raczej dopiero wchodzi na rynek Polski. Na zachodzie musi to być reguła.

  9. Karola

    Jakiś czas temu było głośno o dziewczynie, która nie dostała pracy w jakiejś poważnej firmie, ponieważ na n-k chwaliła się półnagimi fotkami, także przypadki sprawdzania kandydatów w sieci rzeczywiście się zdarzają.

    • Bezrobotny

      To się pochwaliła dziewczyna. Hmm to raczej nie startowała na stanowisko sekretarki? :D Wtedy napewno dostałaby etat.

    • Bodzio

      Też o tym słyszałem. Ale nk zeszła na „dziady”. I jak łatwo można sobie popsuć reputacje przez portale społecznościowe

      • Karola

        Tylko zastanówmy się, kto poważny wrzuca takie fotki na portale społecznościowe. Sama też nie zatrudniłabym takiej osoby w swojej firmie – w końcu pracownik ma godnie reprezentować firmę.

        • Bodzio

          A co by było gdyby taka osoba była znana że jej zdjecia „bez ubran” napryzkład są w internecie. A po kilku latach taka osoba się zmieni zmądrzejże ? Opinia zostanie

          • Karola

            No niestety, w dzisiejszych czasach trzeba się liczyć z tym, że nic, co wrzucamy do sieci nie ginie. Nawet jeśli usuniemy jakąś fotkę i tak zostanie gdzieś tam w czeluściach internetu. Dlatego rozsądek przede wszystkim.

  10. Mikolin

    Jaki więc wniosek – kto szuka pracy nie powinien miec konta na portalach społecznościowych:)

    • maja63

      heh, no bez przesady. ja mam konto i na n-k (nieużywane od ponad roku, ale jednak) i na fb i uważam, że nie mam czego się wstydzić, także pracodawcy mogą śmiało mnie sprawdzać ;)

      • Karola

        Dokładnie, wszystko jest dla ludzi. Nie chodzi o to, żeby w ogóle nie korzystać z portali społecznościowych, ale żeby korzystać z nich z głową.

  11. Bodzio

    Zależy kto z nich Korzysta i w jakim celu

  12. Mikolin

    Praca pracą a konto na facebooku to inna sprawa…

  13. maja63

    Pytanie tylko, jak daleko może sięgać taka kontrola rekrutujących i kiedy możemy mówić o naruszaniu czyjejś prywatności. Z jednej strony konta na serwisach społecznościowych to nasza prywatna sprawa, z drugiej powszechny dostęp do nich wymusza przestrzeganie pewnych zasad.

  14. kajka

    Kluczem do sukcesu jest rozsądek. W końcu kompromitujące zdjęcia na nk mogą znaleźć nie tylko pracodawcy, ale też rodzice, czy dzieci i to nie dzisiaj, ale za kilka, kilkanaście lat i wtedy dopiero będzie wstyd.

  15. Bodzio

    Dobrze że wycofali ACTA. bo wtedy to juz koniec z prywatnością.

  16. Mikolin

    W sumie to w dzisiejszych czasach prywatność jest na wagę złota

  17. Prywatność jest rzeczą bardzo ważną , wkońcu każdy chce mieć swój prywatny wizerunek .Artykuł bardzo estetycznie napisany nie ma sie czego przyczepić . :)

  18. Ola

    Ostatnio brałam udział w takiej nieudanej rekrutacji. W ramach rekrutacji miałam rozsyłać maile pod wyszukane przeze mnie adresy z konkretnej branży. Wszystko niby ok, ale ja nie znałam się na tym, co miałam robić. I tak w ciągu 5 dni zadania rekrutacyjnego wysłałam ok. 200 maili i tym samym firma straciła przeze mnie ok. 200 potencjalnych klientów. Bo szkolenie miało być, ale po zaliczonym zadaniu rekrutacyjnym. Jak dla mnie to była kpina.

  19. Jana

    Nie mam konta na żadnym z portali społecznościowych a imię i nazwisko mam dosyć popularne i to znaczy, że mam obniżone szanse niż osoba, która udziela się w Internecie?

  20. Mały Asmodeusz

    Słyszałam o tym, że ludzie odpadają na początku procesu rekrutacyjnego, bo nie mają konta na Facebooku i trudno ich zweryfikować. To może być metoda, ale jedna z wielu, w końcu posiadanie profilu nie jest obowiązkowe

  21. Magdalena

    Wydaje mi się, że pracodawcy nie powinni korzystać z takich źródeł informacji o przyszłym pracowniku. Jest jakaś granica prywatności. Człowiek może być wspaniałym pracownikiem, a w życiu prywatnym kimś zupełnie innym…jego sprawa.

Dodaj własny komentarz

  • Najnowsze

    Zobacz najnowsze i najważniejsze artykuły:

  • Dom.eu w nowej odsłonie

    Właśnie wystartowała nowa odsłona portalu www.dom.eu. Użytkownicy serwisu będą...

  • Partnerzy iNKubatora

    Młodzi przedsiębiorcy mogą znaleźć środki na rozwój swoich start-up'ów w...

  • beModels.pl – świat mody bez tajemnic

    Nareszcie jest! W pełni profesjonalny, interaktywny portal społecznościowy dla...

  • Startuje konkurs „Akademia Młodego Biznesu”

    Myślisz o własnej działalności gospodarczej i chcesz się przekonać czy to dobry...

  • E-mail marketing dla sklepów internetowych

    Grupa AMP Media wypuściła na rynek nową usługę MailPigeon – system mailingowy...

  • Portret Pomysłodawcy – Kto zgłasza pomysły na biznes?

    Inkubator Obserwatorium Zarządzania, jednostka specjalizująca się w wejściach...

  • Polecane przez Business Times:
  • Polecane przez Business Times:
GIEŁDA
 Notowania GPW
WIG37255.7+0.07%05-18
WIG202061.0+0.19%05-18
WIG20 Fut2054.0+0.44%05-18
WIG20USD602.7+0.39%05-18
mWIG402267.4-0.19%05-18
sWIG809196.0+0.15%05-18

Pomysł Na Biznes

Jeśli chcesz, żeby biznes nie krył przed Tobą tajemnic warto na tym forum wymieniać się poglądami.

Biznes Plan

Biznesplany różnych firm, przykładowy biznes plan, gotowy biznes plan.

Inwestowanie

Giełda Papierów Wartościowych, Forex, Fundusze Inwestycyjne, Złoto i Surowce.
KURSY WALUT
 Notowania Waluty
EUR/PLN4.3507+0.01%05-18
CHF/PLN3.6237+0.01%05-18
USD/PLN3.41724-0.11%05-18
EUR/USD1.27745+0.74%05-18
GBP/USD1.5817+0.23%05-18
USD/JPY78.99-0.40%05-18
© Business Times Limited 2011 | Version 2.2.09.2011
Registered in Poland Registered office: Piastowska 46/1, Jelcz-Laskowice, 55-220




www.BusinessTimes.pl nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zamieszczonych w serwisie,
ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie treści, które zawiera www.BusinessTimes.pl.